Największe transfery tego lata | Blog liga-angielska.net

Największe transfery tego lata

Data: 08.09.2011 | Liczba komentarzy: 0
aguero (1)

W czasie letniego okienka transferowego kluby z Premier League nie próżnowały. Jedni wyjątkowo często i głęboko sięgali do kieszeni, kusząc astronomicznymi kwotami największe gwiazdy światowego futbolu, podczas gdy inni przeczesywali niższe ligi oraz odległe zakamarki globu, obiecując młodym i zdolnym zawodnikom błyskotliwą karierę w najsilniejszej lidze świata. Za dziennikarzami BBC Sport, wytypowaliśmy jedenastkę nowych zawodników w Premier League, którzy być może już w obecnych rozgrywkach lub dopiero za kilka sezonów mogą aspirować do miana najlepszych zawodników ligi.

 

DAVID DE GEA (Manchester United, 18.3 miliona funtów)

Po transferze z Atletico Madryt do Manchesteru United zaledwie 20-letni David de Gea stał się drugim po Gianluigim Buffonie najdroższym bramkarzem świata. Mimo nerwowego początku i kilku prostych błędów w bramce Czerwonych Diabłów, szkoleniowiec United sir Alex Ferguson nie ma wątpliwości, że klub właściwie spożytkował ponad 18 milionów funtów.

 

Chociaż zarówno doświadczony trener, jak i większość kibiców na Old Trafford obdarzyło młodego bramkarza dużym kredytem zaufania, Hiszpan stoi przed arcytrudnym zadaniem. Na de Gei ciążyć będzie legenda Edwina van der Sara, który pozyskany z Fulham za zaledwie 2 miliony funtów, przez sześć sezonów imponował niesamowitymi interwencjami i stale wysoką formą, wnosząc nieoceniony wkład w pasmo sukcesów Manchesteru United.

Jak potoczy się historia Davida de Gei w Manchesterze może zależeć nie tyle od umiejętności czysto bramkarskich młodego Hiszpana, ale przede wszystkim od jego siły charakteru. Jeżeli były bramkarz Atletico nie złamie się pod ciężarem gigantycznej presji już w czasie pierwszego roku pobytu na Old Trafford, obsada bramki może dla United nie stanowić problemu przez co najmniej kilka najbliższych sezonów.

OCENA LAWRENSONA*: „Znakomicie rokujący zawodnik, który jednak potrzebować będzie trochę czasu na aklimatyzację. De Gea musi wykazać się umiejętnością gry w spotkaniach, w których będzie potrzebny United w jednej czy dwóch sytuacjach.”

 

STEFAN SAVIC (Manchester City, 6 milionów funtów)

Reprezentant Czarnogóry dołączył do Manchesteru City w lipcu i już po kilkudniowym pobycie na Etihad Stadium stał się głównym bohaterem głośnego incydentu. Na przedsezonowym treningu Savic walczył o piłkę tak zawzięcie, że dosyć brutalnie sfaulował… managera City Roberto Manciniego! Chociaż włoski szkoleniowiec przez kilka dni męczył się z opuchniętą kostką, do całej sprawy podszedł z dużym dystansem, chwaląc ponadprzeciętne zaangażowanie młodego obrońcy.

W styczniu 2010 roku niewiele brakowało, by wychowanek BSK Borca dołączył do Arsenalu Londyn, jednak po 10-dniowym okresie próbnym negocjacje utknęły w martwym punkcie, a Savic na kolejny sezon pozostał w Belgradzie.

Chociaż 20-letni obrońca sprowadzony został na Etihad Stadium z myślą o przyszłości, już teraz reprezentant Czarnogóry może być dla Roberto Manciniego wartościowym zmiennikiem.

OCENA LAWRENSONA: „Savic gwarantuje City obsadę środka lub prawej obrony, lecz wciąż musi mocno pracować nad swoją grą i tężyzną fizyczną, jeżeli zamierza mieć większy wpływ na drużynę.”

 

SEBASTIAN COATES (Liverpool, 8 milionów funtów)

Dołączając do Liverpoolu za 8 milionów funtów, 20-letni stoper stał się najdroższym piłkarzem kiedykolwiek wytransferowanym z ligi urugwajskiej. Wartość rynkowa Sebastiana Coatesa gwałtownie wzrosła po tegorocznym turnieju Copa America, gdzie Urugwajczyk nie tylko sięgnął po złoto, ale także został wybrany najlepszym młodym piłkarzem turnieju.

Swoją piłkarską karierę Coates rozpoczął w Nacionalu Montevideo, w którym zadebiutował jako 18-latek w kwietni 2009 roku. W ostatnim, mistrzowskim sezonie mierzący ponad 195 centymetrów wzrostu obrońca rozegrał dla Nacionalu 55 spotkań, w których zdobył 4 bramki.

Mimo młodego wieku, Coates wykazuje się wyjątkową odpowiedzialnością i spokojem w grze, a także świetnie radzi sobie w pojedynkach w powietrzu, co zwłaszcza na Wyspach ma niebagatelne znaczenie. U boku doświadczonych obrońców, takich jak Jamie Carragher, Martin Skrtel czy Daniel Agger, Urugwajczyk ma szansę szybko okrzepnąć w Premier League, dając Kenny’emu Dalglishowi większe możliwości rotacji w defensywie.

OCENA LAWRENSONA: „Zwrotność zawodnika mierzącego prawie 2 metry wzrostu może być zmartwieniem, jednak Liverpool przyglądał się temu zawodnikowi bardzo długo i nie wątpi w jego ogromny potencjał.”

 

PER MERTESACKER (Arsenal, 8 milionów funtów)

Po dotkliwej porażce z Manchesterem United aż 8-2, w ostatni dzień letniego okna transferowego szkoleniowiec Arsenalu Arsene Weneger sięgnął po mierzącego blisko 2 metry wzrostu Pera Mertesackera z Werderu Brema.

Mimo niespełna 27 lat, Per Mertesacker wystąpił już w 76 spotkaniach reprezentacji Niemiec, zdobywając z nią brązowy medal na Mistrzostwach Świata w Niemczech (2006) oraz w RPA (2010) oraz srebro na Mistrzostwach Europy w Austrii i  Szwajcarii (2008).

W Bundeslidze Mertesacker zasłynął nie tylko doskonałą grą w powietrzu, ale także wyjątkowo czystym odbiorem piłki, co może mieć kolosalne znaczenie dla Kanonierów. Zarówno w poprzednich rozgrywkach, jak i na początku bieżącego sezonu zawieszenia stanowiły dla Arsene’a Wengera największe zmartwienie, podczas gdy stoper Werderu potrafił uniknąć indywidualnej kary w lidze nawet przez 31 kolejnych spotkań.

Biorąc pod uwagę znacznie wyższą kwotę, jaką właściciele Arsenalu musieliby wydobyć z portfela na zakup stoperów z Premier League – Christophera Samby, Phila Jagielki czy Gary’ego Cahilla, transfer doświadczonego reprezentanta Niemiec może okazać się najlepszą inwestycją Kanonierów tego lata.

OCENA LAWRENSONA: „Wenger liczy, że reprezentant Niemiec stworzy udany duet stoperów z Thomasem Vermaelenem. Mertesacker, wysoki, z dużym doświadczeniem, może pomóc Arsenalowi zwłaszcza przy górnych piłkach.”

 

JOHN ARNE RIISE (Fulham, 2.2 miliona funtów)

Reprezentant Norwegii mógł trafić na Craven Cottage z Monaco już dziesięć lat temu, lecz odrzucił ofertę ówczesnego szkoleniowca Fulham Jeana Tigany, wybierając bardziej utytułowany Liverpool.

Dynamiczny lewy obrońca w czasie 7-letniego pobytu na Anfield zapracował na status ulubieńca kibiców, pomagając zesp
ołowi zwyciężyć w FA Cup, Pucharze Ligi oraz Champions League. Rudowłosy Norweg słynie przede wszystkim z atomowego uderzenia z dystansu, które niejednokrotnie przynosiło Liverpoolowi bramki niezwykłej urody. Do czasu przenosin do włoskiej Romy w 2008 roku Riise rozegrał w drużynie the Reds aż 371 spotkań, w których zdobył 31 goli.

Powrót na Wyspy doświadczonego Norwega, po trzech sezonach spędzonych w Serie A, nie był jednak wymarzony. Po rozegraniu dwóch spotkań w barwach the Cottagers Riise doznał dość poważnej kontuzji w czasie spotkania Ligi Europy z Dnipro i nie wiadomo jak długo nie będzie do dyspozycji Martina Jola.

OCENA LAWRENSONA: „Riise jest doświadczony, potrafi zdobywać fantastyczne gole i jest konsekwentny w swojej grze, dlatego w tym transferze nie ma żadnego ryzyka.”

 

GERVINHO (Arsenal, 10.7 miliona funtów)

Reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej, który znajdował się na liście życzeń Arsene’a Wengera nieustannie przez kilka sezonów, zdecydował się na opuszczenie Lille dopiero wtedy, gdy pomógł zespołowi wywalczyć Puchar Francji oraz oczekiwane przez ponad 50 lat mistrzostwo kraju. W ubiegłych rozgrywkach 24-latek dał się poznać nie tylko jako świetny strzelec (15 bramek), ale także jako znakomity asystent (10 ostatnich podań).

Początki na Wyspach dynamiczny skrzydłowy z pewnością wyobrażał sobie jednak zupełnie inaczej. Już w inauguracyjnym spotkaniu z Newcastle Gervinho wyleciał z boiska za uderzenie Joeya Bartona, za co związek ukarał go trzymeczowym zawieszeniem. Były zawodnik Lille zmuszony był z wysokości trybun oglądać poczynania nowych kolegów, którzy najpierw przegrali na własnym boisku z Liverpoolem  0:2, by tydzień później doznać druzgocącej porażki z Manchesterem United aż 8-2.

Z dobrej strony nowy nabytek Arsenalu pokazał się jednak kibicom w eliminacyjnym dwumeczu o Ligę Mistrzów z Udinese, jako jeden z nielicznych graczy Wengera siejąc duży zamęt w szeregach obronnych rywala. Chociaż zastąpienie sprzedanego do Manchesteru City Samira Nasriego może okazać się ponad siły Gervinho, łatwość w mijaniu rywali oraz dynamika 24-latka mogą przynieść Arsenalowi sporą liczbę bramek w nadchodzących rozgrywkach.

OCENA LAWRENSONA: „Gervinho jest sprytny i potrafi na dużej szybkości wbiegać w wolne korytarze, więc pasuje do gry Arsenalu. Będzie on jednak potrzebował trochę czasu na adaptację i przystosowanie się do stylu gry angielskich obrońców.”

 

YOHAN CABAYE (Newcastle, 4.3 miliona funtów)

Obok Gervinho, Yohan Cabaye jest drugim zawodnikiem Lille, który po zdobyciu tytułu mistrzowskiego oraz Pucharu Francji powędrował do angielskiej Premier League, podpisując 5-letni kontrakt z Newcastle United.

Chociaż transfer Cabaye został potwierdzony już na początku okna transferowego, kibice Newcastle musieli czekać aż do inauguracyjnego spotkania w lidze z Arsenalem, by zobaczyć francuskiego pomocnika w akcji. Cabaye nie otrzymał bowiem wizy i nie poleciał z drużyną na przedsezonowy obóz przygotowawczy do Stanów Zjednoczonych,  gdyż… został oskarżony o nieuregulowanie rachunku za wizytę u dentysty w czasie poprzedniej wizyty w Stanach.

Newcastle jest dopiero drugim klubem w karierze 25-letniego rozgrywającego. Cabaye od 12 roku życia związany był z klubem OSC Lille, dla którego w seniorskiej drużynie rozegrał 191 spotkań. Szkoleniowiec Srok Alan Pardew ma nadzieję, że nowo pozyskany rozgrywający skutecznie wypełni lukę w środku pola po transferze Joeya Bartona do Queens Park Rangers.

OCENA LAWRENSONA: „Latem Cabaye umkną uwadze największych klubów. Biorąc pod uwagę kwotę odstępnego, Francuz jest doskonałym wzmocnieniem. Cabaye jest silny, dynamiczny i świetnie wykonuje rzuty wolne.”

 

JUAN MATA (Chelsea, 23.5 miliona funtów)

W Hiszpanii Juan Mata postrzegany jest nie tylko jako nietuzinkowy skrzydłowy, ale jako prawdziwy człowiek sukcesu. Już jakodziecko Mata wraz z siostrą wzięli udział w dużej kampanii reklamowej banku z Oviedo, podczas której ich wizerunki na plakatach, bilbordach i autobusach pokrywały całe miasto. Kariera piłkarska nie przeszkodziła Hiszpanowi także w ukończeniu  studiów dziennikarskich na jednym z madryckich uniwersytetów.

24-letni skrzydłowy w czasie czteroletniego pobytu na Mestalla, rozegrał w barwach Valencii 129 spotkań, w których aż 33 razy wpisywał się na listę strzelców. W ubiegłych rozgrywkach filigranowy pomocnik zaliczył także 12 asyst – więcej niż łącznie Frank Lampard, Florent Malouda i Salamon Kalou.

Fotografia Juana Maty może ilustrować w futbolowych encyklopediach hasło: „Hiszpańska szkoła piłkarska”. Świetna technika, spryt i zmysł do gry kombinacyjnej stanowią „typowe” dla graczy z Półwyspu Iberyjskiego zalety 24-letniego wychowanka Realu Oviedo.

OCENA LAWRENSONA: „Mata może grać na prawej, lewej lub na środku pomocy, dając Chelsea bardzo wiele opcji. Transfer Hiszpana może być także kluczowy w kontekście powrotu Fernando Torresa do optymalnej dyspozycji.”

 

SHANE LONG (West Bromwich Albion, kwota nieujawniona)

Chociaż zarząd West Bromu nie podał do publicznej wiadomości wysokości kwoty, za którą latem został ściągnięty na the Hawthorns napastnik Reading Shane Long, eksperci zgodnie twierdzą, że 24-letni reprezentant Irlandii mógł kosztować the Baggies nawet 6.5 miliona funtów, co czyniłoby go najdroższym piłkarzem w historii klubu.

Gdyby w ubiegłym sezonie Reading zwyciężyło w barażach i kosztem Swansea awansowało do Premier League, Shane Long prawdopodobnie dalej broniłby barw the Royals, w których od 2005 roku rozegrał aż 177 spotkań. 25 bramek Irlandczyka w lidze i pucharach nie pomogło jednak Reading wyrwać się z Championship, co wreszcie skłoniło Longa do zmiany pracodawcy.

Już na samym początku rozgrywek 24-letni snajper dał się poznać kibicom West Bromu od jak najlepszej strony, zdobywając w pierwszych dwóch spotkaniach po jednej bramce z gigantami ligi – Manchesterem United oraz Chelsea. Chociaż trafienia Longa nie dały jego zespołowi choćby punktu, z Irlandczykiem w składzie wszyscy na the Hawthorns z większym optymizmem patrzą na dalszą część sezonu.

OCENA LAWRENSONA: „Longa można opisać jako napastnika, który nieustannie dręczy obrońców. To jak będzie radzić sobie w nowej drużynie, w dużej mierze zależy od współpracy z innymi zawodnikami, np. Peterem Odemwingie.”

 

CONNOR WICKHAM (Sunderland, wstępnie 8.1 miliona funtów)

Mimo że 18-letni Anglik rozegrał dotąd w swojej karierze zaledwie dwa sezony na szczeblu seniorskim, Ipswich Town może wzbogacić się na Wickhamie nawet o 12 milionów funtów. Zdaniem szkoleniowca Czarnych Kotów Steve’a Bruce mierzący ponad 190 centymetrów wzrostu napastnik posiada wszystkie atuty, by w niedalekiej przyszłości stać się jednym z najlepszych snajperów w Anglii.

Wickham zadebiutował w Ipswich 11 dni po swoich 16 urodzinach. W ubiegłych rozgrywkach rozegrał dla the Tracktor Boys 41 spotkań, w których dziewięciokrotnie wpisywał się na listę strzelców. W pamięć kibiców zapadła w szczególności niesamowita bramka z Sheffield United, kiedy 18-latek przebieg z piłką ponad połowę boiska, sprytnie położył bramkarza, a następnie z zimną krwią wpakował futbolówkę do siatki.

Z najlepszej strony młody napastnik pokazał się jednak w reprezentacji Anglii do lat 17, z którą w 2010 roku wywalczył mistrzostwo Europy, zdobywając zwycięskiego gola w finałowym spotkaniu z Hiszpanią.

Chociaż transfer zaledwie 18-letniego piłkarza za wstępną sumę ponad 8 milionów funtów bezsprzecznie jest posunięciem ogromnie ryzykownym, historia uczy, że gdyby nie szkoleniowcy z odrobiną szaleństwa, wiele gwiazd futbolu nigdy nie zostałoby odkrytych.

OPINIA LAWRENSONA: „W Ipswich Wickham występował na lewym lub prawym skrzydle, a także jako wysunięty napastnik, ciesząc się dużym zaufaniem kolegów. Trudno przewidzieć, ile bramek zdobędzie Wickham w tym sezonie, ale na pewno może się jeszcze dużo nauczyć.”

 

SERGIO AGUERO (Manchester City, 38 milionów funtów)

Szkoleniowiec Manchesteru City Roberto Manicini porównuje najdroższego piłkarza w historii klubu do słynnego Brazylijczyka Romario, dostrzegając podobieństwo nie tylko w łatwości zdobywania bramek, ale także w brylantowej technice. Aguero szybko poparł słowa włoskiego managera czynem, zdobywając w debiucie ze Swansea dwa gola oraz notując cudowną asystę przy trafieniu Davida Silvy.

Argentyńczyk rozpoczynał piłkarską karierę w Independiente, w którym zadebiutował zaledwie 35 dni po swoich 15 urodzinach, bijąc tym samym rekord swojego teścia, a zarazem najsłynniejszego piłkarza świata – Diego Maradony. W 2006 roku Aguero trafił za 15 milionów funtów do Atletico Madryt, gdzie przez pięć sezonów rozegrał 175 spotkań, zdobywając w nich aż 75 bramek.

Kuszony przez arabskich szejków kosmiczną tygodniówką oraz możliwością występów w Champions League, 23-letni napastnik podpisał latem 5-kontrakt z Manchester City. Wszyscy w błękitnej części Manchesteru wierzą, że genialny Argentyńczyk jest właśnie tym piłkarzem, który po ponad czterech dekadach oczekiwań pozwoli the Citizens wreszcie odzyskać upragniony tytuł mistrzowski.

OCENA LAWRENSONA: „City pozyskało bez wątpienia zawodnika światowej klasy. Aguero jest inteligentny, posiada szeroki wachlarz zwodów i może osiągnąć taki poziom, jaki tylko zapragnie.”

 

*MARK LAWRENSON – były stoper Liverpoolu oraz reprezentacji Irlandii; obecnie pracuje w BBC Sport jako ekspert od ligi angielskiej.

« Top 10 Holendrów, którzy zrobili karierę w Premier League
15 wzlotów i upadków Arsene’a Wengera »

Skomentuj

Nasi fani